Jesień to dobry moment, żeby trochę zmienić kuchenne przyzwyczajenia. Wracają rozgrzewające zupy, pieczone warzywa, kasze, owsianki i bardziej sycące dania. Na naszych stołach częściej pojawiają się dynia, buraki, jabłka, ziemniaki czy warzywa korzeniowe.
To również dobry czas, żeby sięgnąć po produkty, które mogą być wartościowym elementem codziennej diety. Oleje tłoczone na zimno, pestki, ziarna i pasty z nasion dostarczają przede wszystkim nienasyconych kwasów tłuszczowych, witaminy E, składników mineralnych oraz różnych naturalnie występujących związków bioaktywnych.
Przygotowaliśmy 5 produktów, które szczególnie dobrze odnajdują się w jesiennej kuchni. Sprawdźcie, co zawierają i jak można wykorzystać je na co dzień.
1. Olej z pestek dyni – jesienny klasyk
Olej z pestek dyni jest jednym z tych produktów, które kojarzą się z jesienią niemal od razu. Ma charakterystyczny, intensywny smak, lekko orzechowy aromat i głęboki kolor.
Ale poza smakiem warto zwrócić uwagę również na jego skład.
Olej z pestek dyni jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, przede wszystkim kwas linolowy (omega-6) oraz kwas oleinowy (omega-9). Zawiera również naturalnie występujące tokoferole, czyli związki należące do witaminy E, a także fitosterole i inne związki bioaktywne. Skład może różnić się w zależności między innymi od odmiany dyni, pochodzenia nasion i sposobu tłoczenia.
Same pestki dyni są również źródłem składników mineralnych, między innymi magnezu, cynku, fosforu i żelaza, a także białka i błonnika. W oleju większość tych składników nie występuje jednak w takich ilościach jak w całych pestkach, ponieważ podczas tłoczenia oddzielana jest część stała nasiona.
Dlaczego warto włączyć go do jesiennej kuchni?
Olej z pestek dyni może być ciekawym sposobem na urozmaicenie codziennej diety i dostarczenie nienasyconych kwasów tłuszczowych.
Najlepiej wykorzystać go jako dodatek do gotowych potraw.
Świetnie pasuje do:
- zupy dyniowej i innych zup kremów,
- pieczonych warzyw,
- ziemniaków,
- kaszy gryczanej,
- sałatek,
- twarożku,
- gotowanych warzyw,
- świeżego pieczywa.
Kilka kropel oleju z pestek dyni na talerzu z zupą krem potrafi zmienić jej smak i wygląd bez konieczności dodawania wielu innych składników.
Warto pamiętać, że olej z pestek dyni najlepiej spożywać na zimno i nie wykorzystywać go do smażenia.
2. Świeżo tłoczony Olej Lniany ZŁOTY – źródło omega-3
Olej lniany jest szczególnym olejem przede wszystkim ze względu na swój profil kwasów tłuszczowych.
Olej Lniany ZŁOTY zawiera dużą ilość kwasu alfa-linolenowego (ALA), należącego do kwasów omega-3. ALA jest niezbędnym wielonienasyconym kwasem tłuszczowym – organizm nie potrafi sam go wytworzyć, dlatego musi być dostarczany wraz z dietą.
Kwas alfa-linolenowy przyczynia się do utrzymania prawidłowego poziomu cholesterolu we krwi. Korzystny efekt występuje przy dziennym spożyciu 2 g ALA.
Olej lniany zawiera również kwas linolowy (LA), należący do kwasów omega-6. Oba te kwasy tłuszczowe należą do niezbędnych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych.
W przypadku naszego Oleju Lnianego ZŁOTEGO szczególnie ważne jest również to, że tłoczymy go z polskiego lnu i oferujemy świeżo tłoczony olej z tegorocznych zbiorów.
Świeży olej może wyglądać inaczej
Jeżeli olej lniany jest świeżo po tłoczeniu i nie przeszedł jeszcze procesu sedymentacji, może być lekko mętny. W oleju mogą znajdować się naturalne drobinki pochodzące z nasion, między innymi cząsteczki białka i błonnika.
Z czasem opadają one na dno, a olej staje się bardziej klarowny.
Dlatego świeży olej może wyglądać zupełnie inaczej niż ten, który przez pewien czas pozostawał w spoczynku. Jest to naturalny efekt procesu po tłoczeniu.
Jak wykorzystać olej lniany?
Najlepiej spożywać go na zimno.
Można dodać go do:
- owsianki z jabłkiem i cynamonem,
- twarożku ze szczypiorkiem,
- sałatki,
- ugotowanej kaszy,
- gotowanych warzyw,
- past kanapkowych,
- pieczonych warzyw po ich przygotowaniu.
Nie należy używać oleju lnianego do smażenia ani podgrzewania.
Jesienią szczególnie dobrze pasuje do jabłek, dyni, buraków, kasz i twarożków.
3. Olej z czarnuszki – charakterystyczny smak i bogactwo naturalnych związków
Olej z czarnuszki zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych olejów. Ma intensywny, lekko pikantny i charakterystyczny smak, dlatego nie każdemu przypadnie do gustu od pierwszej łyżeczki.
Jego wyjątkowość wynika między innymi ze składu nasion czarnuszki siewnej (Nigella sativa).
Olej z czarnuszki dostarcza nienasyconych kwasów tłuszczowych, a nasiona czarnuszki zawierają również związki bioaktywne, w tym tymochinon, należący do grupy terpenów i terpenoidów. To właśnie tymochinon jest jednym z najlepiej przebadanych składników czarnuszki.
Badania laboratoryjne, na zwierzętach oraz część badań z udziałem ludzi wskazują na potencjalne właściwości antyoksydacyjne i przeciwzapalne składników czarnuszki. Jednocześnie wyniki badań nad jej zastosowaniem w konkretnych problemach zdrowotnych są zróżnicowane, a wiele mechanizmów pozostaje przedmiotem dalszych badań. Nie oznacza to więc, że olej z czarnuszki jest lekiem czy zastępuje leczenie.
Jak go spożywać?
Ze względu na intensywny smak wiele osób wybiera najprostszy sposób – bezpośrednio, na łyżeczce.
Jeżeli smak jest dla Was zbyt mocny, można po spożyciu popić olej:
- wodą z miodem,
- sokiem malinowym,
- sokiem pomarańczowym.
Można również wykorzystać go w kuchni, ale przy tak intensywnym smaku nie ma potrzeby dodawania go do każdego dania.
Warto pamiętać, że olej z czarnuszki i tymochinon są przedmiotem licznych badań, ale nie wszystkie obserwowane efekty laboratoryjne czy wstępne wyniki badań klinicznych można przekładać bezpośrednio na działanie produktu spożywczego u każdego człowieka.
4. Ziarna i pestki – małe produkty, dużo wartości odżywczych
Pestki dyni, słonecznika, sezam czy siemię lniane to produkty, które warto mieć w kuchni nie tylko ze względu na chrupkość i smak.
Całe nasiona dostarczają kombinacji składników odżywczych: tłuszczów, białka, błonnika, witamin, składników mineralnych oraz naturalnych związków bioaktywnych.
Pestki dyni
Są źródłem między innymi magnezu, cynku, fosforu i żelaza. Zawierają także białko, błonnik, nienasycone kwasy tłuszczowe, tokoferole i fitosterole.
W pestkach dyni występują również różne związki fenolowe i karotenoidy.
Pestki słonecznika
Są bogate przede wszystkim w nienasycone kwasy tłuszczowe, białko, błonnik, magnez, miedź i witaminę E. Dzięki temu są wartościowym dodatkiem do codziennych posiłków.
Siemię lniane
Nasiona lnu różnią się od oleju lnianego tym, że oprócz tłuszczu dostarczają również błonnika i lignanów. To ważne rozróżnienie – olej jest przede wszystkim źródłem tłuszczu, natomiast całe nasiona mają znacznie szerszy profil składników odżywczych.
Jak wykorzystać pestki?
Najprostszy sposób to lekko je podprażyć na suchej patelni.
Można później dodać je do:
- sałatek,
- zup kremów,
- owsianki,
- kasz,
- pieczonych warzyw,
- twarożku,
- domowego pieczywa,
- past kanapkowych.
Warto jednak pilnować temperatury i czasu prażenia. Nie chodzi o mocne przypalanie, ale jedynie o delikatne podgrzanie, które wydobędzie aromat i chrupkość.
5. Pasty z pestek i nasion – skoncentrowany smak w kremowej formie
Pasty z pestek i nasion to kolejny produkt, który może znaleźć wiele zastosowań w jesiennej kuchni.
W zależności od rodzaju mogą dostarczać nienasyconych kwasów tłuszczowych, białka, błonnika, witaminy E, składników mineralnych oraz naturalnych związków bioaktywnych obecnych w konkretnych nasionach.
Szczególnie ciekawy jest sezam.
Pasta sezamowa
Sezam zawiera między innymi nienasycone kwasy tłuszczowe, białko, błonnik, witaminę E oraz składniki mineralne. Jest również bogaty w lignany, takie jak sezamina i sezamolina, a także fitosterole. Badania nad sezamem wskazują na jego wysoką zawartość naturalnych związków antyoksydacyjnych.
Pasta sezamowa może być wykorzystana jako:
- smarowidło do pieczywa,
- smarowidło do naleśników, gofrów lub pancaków,
- składnik domowych przekąsek,
- baza do słodkich deserów.
Można połączyć ją na przykład z owocami.
Pasty z pestek dyni
Pasta dyniowa to mielona dynia połączona z tłoczonymi na zimno olejami – dyniowym i słonecznikowym. Dzięki temu ma kremową konsystencję i charakterystyczny, lekko orzechowy smak.
Jej bazą jest dynia, a w składzie znajdziemy również oleje tłoczone na zimno, które dostarczają nienasyconych kwasów tłuszczowych. Dynia i pestki dyni są również kojarzone z zawartością takich składników jak magnez, cynk, fosfor czy witamina E. Dokładna wartość odżywcza gotowej pasty zależy jednak od jej składu i proporcji poszczególnych składników.
To produkt, który szczególnie dobrze sprawdza się w kuchni jesienią, ale możliwości jego wykorzystania są znacznie większe niż tylko posmarowanie nim pieczywa.
Jak wykorzystać pastę dyniową?
Najprostszy sposób to wykorzystać ją jako dodatek do pieczywa – może być zamiennikiem masła. Świetnie smakuje z ziołami, serami, domowymi wędlinami, śledziami czy pastami rybnymi.
Można wykorzystać ją również jako składnik wielu dań wytrawnych.
Pasta dyniowa sprawdzi się jako:
- dodatek do domowych pasztetów mięsnych i warzywnych,
- baza do pesto z czosnkiem, orzechami i ziołami,
- składnik past warzywnych,
- dodatek do spaghetti,
- składnik farszu do naleśników z kaszą i warzywami,
- baza do marynat,
- dodatek do zup kremów,
- składnik farszu do mięsnych i rybnych zawijasów.
Świetnie sprawdzi się również jako baza do dipu lub dressingu do sałatki. Wystarczy połączyć ją z olejem z pestek dyni, ulubionymi ziołami i przyprawami. W ten sposób w kilka chwil można przygotować kremowy sos do świeżych lub pieczonych warzyw.
Pasta dyniowa jest także ciekawym produktem w kuchni wegetariańskiej i wegańskiej. Może być bazą wielu wytrawnych dań, kiedy chcemy zastąpić tradycyjne dodatki rośliną alternatywą.
Jesienią warto szczególnie połączyć ją z pieczoną dynią, warzywami korzeniowymi, kaszami czy świeżymi ziołami. To prosty sposób, żeby wykorzystać sezonowe produkty i jednocześnie nadać potrawom bardziej wyrazisty smak.
Oleje, pestki i pasty – co właściwie dostarczają?
Każdy z tych produktów ma trochę inny skład.
Olej lniany wyróżnia się wysoką zawartością kwasu alfa-linolenowego ALA – omega-3.
Olej z pestek dyni dostarcza przede wszystkim kwasu linolowego i oleinowego oraz naturalnych tokoferoli i fitosteroli.
Olej z czarnuszki zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe oraz charakterystyczne związki bioaktywne, w tym tymochinon.
Całe pestki i ziarna, w przeciwieństwie do samych olejów, dostarczają również białka i błonnika oraz składników mineralnych.
Pasty z nasion zachowują znaczną część wartości odżywczych całych nasion, choć dokładny skład zależy od rodzaju użytego surowca i sposobu produkcji.
Dlatego warto nie ograniczać się do jednego produktu. Różnorodność w diecie pozwala korzystać z różnych składników odżywczych i smaków.
Jesienne połączenia, które warto wypróbować
Nie trzeba przygotowywać skomplikowanych przepisów, żeby wykorzystać te produkty.
Spróbujcie:
🎃 zupy dyniowej + oleju z pestek dyni + podprażonych pestek dyni,
🥗 pieczonego buraka + rukoli + jabłka + oleju lnianego + pestek słonecznika,
🥣 owsianki + jabłka + cynamonu + świeżo tłoczonego oleju lnianego,
🥔 pieczonych ziemniaków + twarożku + oleju z pestek dyni,
🍞 świeżego pieczywa + pasty sezamowej + owoców,
🥄 oleju z czarnuszki na łyżeczce + wody z miodem, jeśli jego smak jest dla Was zbyt intensywny.
To właśnie takie proste połączenia sprawiają, że wartościowe produkty łatwiej włączyć do codziennego menu.
Jesienna kuchnia nie musi być skomplikowana
Olej z pestek dyni, świeżo tłoczony olej lniany, olej z czarnuszki, pestki i pasty z nasion mają różne właściwości i różne zastosowania.
Nie trzeba jednak traktować ich jako produktów „na specjalne okazje”. Można po prostu korzystać z nich w codziennej kuchni – dodając olej do gotowej potrawy, posypując sałatkę pestkami czy smarując pieczywo pastą z nasion.
Jesień daje nam do tego mnóstwo możliwości. Dynia, buraki, jabłka, ziemniaki, kasze i warzywa korzeniowe świetnie komponują się z olejami, pestkami i pastami.
A czasem naprawdę wystarczy kilka prostych składników, żeby zwykły jesienny posiłek stał się ciekawszy – zarówno pod względem smaku, jak i wartości odżywczych.